Drugi PKO Półmaraton w Szczecinie – 2:25 na mecie!

Drugi PKO Półmaraton w Szczecinie już za mną. Tym razem od początku wiedziałem, że zamierzam przebiec pełny dystans 21,0975 km. Było więc zupełnie inaczej niż rok wcześniej, kiedy decyzję o zmianie dystansu z 10 km na półmaraton podjąłem spontanicznie… już w trakcie biegu.


W tym roku na starcie pojawiłem się z konkretnym planem. Chciałem ukończyć półmaraton w czasie około 2 godzin i 30 minut.

Ostatecznie udało się pobiec jeszcze szybciej.

Pierwsze kilometry razem

Uczestnicy PKO Półmaratonu w Szczecinie po ukończeniu biegu

Początek biegu nie był jednak nastawiony wyłącznie na realizację własnego wyniku. Przez pierwszych kilka kilometrów pomagałem mojej drugiej połówce utrzymywać założone tempo.

W okolicach 6. kilometra odłączyłem się i od tego momentu pobiegłem już swoim rytmem.

Nie próbowałem za wszelką cenę przyspieszać. Najważniejsze było utrzymanie tempa, które pozwoli mi spokojnie pokonywać kolejne kilometry i zostawić trochę sił na dalszą część trasy.

Plan zakładał 2:30. Wyszło 2:25

Medal PKO Półmaratonu w Szczecinie z wynikiem 2 godziny 25 minut

Przed startem zakładałem wynik w granicach 2:30.Dla bardziej doświadczonych biegaczy taki czas może nie wydawać się szczególnie imponujący, ale dla mnie oznaczałby poprawę zeszłorocznego rezultatu o około 6 minut. Zwłaszcza że przebieg przygotowań nie dawał mi podstaw, żeby oczekiwać znacznie szybszego biegu.

Na mecie zegar pokazał jednak około 2 godzin i 25 minut. To wynik, z którego jestem naprawdę zadowolony. Nie tylko dlatego, że udało się poprawić poprzedni rezultat, ale również dlatego, że cały półmaraton przebiegłem w sposób, który pozwolił mi czerpać z niego sporo przyjemności.

Medale z dwóch edycji PKO Półmaratonu w Szczecinie

PKO Półmaraton w Szczecinie – jak oceniam tegoroczną edycję?

Samo wydarzenie, mimo kilku mankamentów organizacyjnych, oceniam pozytywnie.Była sportowa atmosfera, sporo ludzi na trasie i emocje, których trudno doświadczyć podczas zwykłego treningu.

Na duży plus zapisuję również fakt, że tym razem na mecie czekał na mnie medal. 😉

Mam nadzieję, że organizatorzy będą wyciągać wnioski z każdej kolejnej edycji i szczeciński półmaraton będzie z roku na rok coraz lepszą imprezą.

Bieganie przede wszystkim dla zdrowia

Krzysztof Szpakowski na trasie PKO Półmaratonu w Szczecinie

Nie jestem zawodowym biegaczem i nie mam takich ambicji.

Biegam przede wszystkim rekreacyjnie – dla zdrowia, kondycji i zwyczajnej przyjemności z ruchu. Mimo tego atmosfera zawodów potrafi naprawdę wciągnąć. Wyznaczony cel, przygotowania, ludzie na trasie, doping i moment przekroczenia mety sprawiają, że człowiek zaczyna zastanawiać się nad kolejnym startem szybciej, niż początkowo zakładał.

Dlatego podejrzewam, że jeszcze nieraz pojawię się na linii startu. A mój drugi PKO Półmaraton w Szczecinie zapisuję jako kolejny ukończony dystans, nowy najlepszy wynik i przede wszystkim bardzo dobre biegowe doświadczenie.

Krzysztof Szpakowski wbiegający na metę PKO Półmaratonu w Szczecinie

Krzysztof Szpakowski

Właściciel Gabinetu Masażu REHKOS w Szczecinie. Technik masażysta. Współtwórca projektu Ruch po Zdrowie.